czwartek, 15 grudnia 2016

Arrinera HussaryaGT - prezentacja w Warszawie

Po raz kolejny, najgłośniejszy polski projekt motoryzacyjny ostatnich lat - Arrinera Hussarya, zagościła w kraju. Tym razem, w dniach 28-30 listopada, dwie Arrinery HussaryaGT w specjalnym malowaniu Zborowski Green (British Racing Green), prezentowane były w warszawskim Forcie Sokolnickiego. Nie ukrywam, że udając się na prezentację wiązałem z nią pewne nadzieje. Ale o tym trochę później... Twórcy marki zakończyli ważny etap prac i mogą już zaprezentować produkt gotowy do sprzedaży na rynku samochodów wyścigowych. Jak zapewniają Arrinerę w specyfikacji GT3 można zamawiać od zaraz. Pod koniec 2017 roku przedstawiony zostanie ekstremalny samochód, dopuszczony do ruchu po drogach publicznych. Nieco później twórcy skupią się na luksusowym superaucie w wersji "cywilnej".

Arrinera S.A.
Wizyta w Forcie Sokolnickiego była zarazem ostatnią prezentacją Arrinery HussaryaGT w Polsce, a firma główne siły kieruje teraz na działania sprzedażowe oraz nową emisję akcji spółki (w dniu 13.12.2016 II emisja akcji została wstrzymana przez zarząd firmy). Kilka słów przypomnienia o samym aucie. Arrinera HussaryaGT została wyposażona w silnik General Motors z serii LS7 o pojemności 7008 cm3 i mocy 505 KM (docelowo 550-570 KM). Auto ma 4.7 m długości, 2 m szerokości i 1.2 m wysokości. Waży zaledwie 1250 kg. Podstawowa cena auta gotowego do ścigania to 229 000 $ ale do ceny należy doliczyć również niezbędny pakiet części zamiennych, którego cena wynosi 69 000 $.

Arrinera S.A. - Silverstone
Auto odbyło szereg intensywnych testów na brytyjskich torach (m.in. Silverstone, Donnington Park, Snetterton)  i po formalnościach homologacyjnych będzie gotowe do startów w sezonie 2017. Za testy torowe Arrinery HussaryaGT odpowiedzialny był brytyjski kierowca wyścigowy Anthony Ried (Formula3 Nippon, BTCC,British GT Championship), który nie krył zadowolenia z pracy wykonanej przez konstruktorów pojazdu. Po zakończonych testach Brytyjczyk oświadczył, że ma zamiar ścigać się tym autem w sezonie 2017.
"Hussarya GT jest bardzo szybka. Testowałem ją zarówno na suchym, jak i mokrym torze. Pojazd ma silnik umieszczony centralnie, dzięki czemu prowadzi się tak, jak lubię - jest stabilny i przewidywalny. Co istotne, można się go nauczyć dużo szybciej niż wyścigowych Porsche czy Ferrari. W przyszłym roku planuję wystartować tym modelem w zawodach, nie wiem jednak jeszcze, jaka to będzie seria" - podsumował Anthony.

Arrinera S.A. - Donnington Park
Wracając do moich przemyśleń związanych z prezentacją, tego pierwszego, w pełni polskiego auta wyścigowego, pomyślałem (coś z gatunku "serce i rozum")... miło by było usłyszeć z ust szefostwa firmy informację, że oto powstaje w pełni profesjonalny zespół wyścigowy, z pierwszą, w całości polską konstrukcją wyścigową (realną, gotową do startów) oraz z najlepszym naszym kierowcą w składzie Robertem Kubicą... niestety, tak jak zresztą podpowiadał zdrowy rozsądek, Roberta nie zobaczyłem w Forcie Sokolnickiego. Niemniej jednak zapytałem przedstawicieli szefostwa Arrinery o ewentualne plany dot. projektu zespołu wyścigowego oraz udziału w nim Roberta. W odpowiedzi usłyszałem, że "na tą chwilę firma skupia się na produkcji i sprzedaży aut wyścigowych dla prywatnych klientów", co z punktu rachunku ekonomicznego wydaje się bardzo oczywiste. Jednak, jak zresztą zgodnie stwierdziliśmy, taki projekt w przyszłości wydaje się bardzo interesujący... Nie pozostaje nam nic innego jak bacznie się przyglądać temu przedsięwzięciu i trzymać mocno kciuki za powodzenie projektu...

Galeria























3 komentarze:

  1. Świetna relacja!
    Może Robert Kubica kiedyś zainteresuje się tym projektem, albo projekt zainteresuje się Robertem Kubicą:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest Auto jest Kierowca brak Polskiego sponsora który chciał by zainwestować grosza. Projekt zacny do zdobycia miejsce nr1 w Historii Polskiego Motor Sportu ;-))

      Usuń